Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIŚ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIŚ. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 marca 2014



Czasami...
Zbiera się na burzę...
Czasami... 
Już nie można dłużej...
Czasami,
choćby się nie wiem jak bardzo chciało,
żeby tak nie było,
ciągle na wszystko brakuje czasu,
a rzeczy dzieją się tak...
na opak.
I nie poradzisz nic...
Ale zawsze jest jakaś odrobina nadziei,
że będzie lepiej ;)
Jakaś odrobina czekolady w mojej kuchni 
i odrobina tkaniny,
z której można uszyć
uśmiechniętego misia.
Albo nawet dwa ;P




















niedziela, 20 października 2013




„…bo kiedy jest się Misiem (…) i myśli się o rozmaitych rzeczach,
to okazuje się czasami, że rzeczy, 
które zdawały się bardzo proste, gdy miało się je w głowie, stają się całkiem inne,
gdy wychodzą z głowy na świat…”

A jeśli się nad tym chwilę zastanowić, można dojść do wniosku,
że nawet kiedy się Misiem nie jest, to też czasem tak bywa…

Cóż poradzić… Takie (s)zycie…